wtorek, 9 października 2012

Nie taki Dickens święty

Promocje w Weltbildzie powinny zostać prawnie zakazane! Jak można tak człowieka wodzić na pokuszenie? Toż to rozbój w biały dzień na mojej kieszeni. A ja nie mogę się opanować, kiedy widzę te cudeńka w cenie bardziej niż przystępnej. Cudeńko do cudeńka i robi się całkiem duży stos, za który potem trzeba zapłacić wcale nie tak cudowną cenę. Cóż, jak się kocha, to trzeba i czasem cierpieć z miłości. Potem pan listonosz przynosi paczkę, zawsze między czwartą a piątą po południu, chwila szarpania się z kartonem i mam je w rękach. Uwielbiam to uczucie! Warte każdej ceny.

Obłowiłam się ostatnio (można zobaczyć w zakładce Moje zbiory...). Zaraz też zaczęłam lekturę. Na pierwszy ogień poszła książka Sekretna kochanka Dickensa autorstwa Claire Tomalin. Ależ fascynująca opowieść! 




Charles Dickens jest dla Anglików pisarzem kultowym. Taki pomnik ze spiżu, bez skazy i rysy na szlachetnym obliczu. Dlatego jemu współcześni i następne pokolenia również zrobiły wszystko, by zatuszować ewentualne plamy na honorze autora Wielkich nadziei. Czasy były takie, że skandalu należało unikać za wszelką cenę. A już zwłaszcza moralista tego formatu, obrońca uciśnionych dzieci i upadłych kobiet, bezlitosny krytyk niesprawiedliwości społecznych nie mógł się nagle okazać draniem. Oficjalnie nie mógł, ale po cichu mógł i się okazał. Oczywiście, żeby nie było, że był draniem sam z siebie, jego draństwo uszlachetniła wielka miłość. Książka  Claire Tomalin jest poświęcona Ellen Lawless Ternan, zwanej Nelly, angielskiej aktorce i ukochanej Dickensa, której obecność w życiu pisarza została prawie całkowicie wymazana, również dzięki jej staraniom. 



To dla niej porzucił żonę po dwudziestu dwóch latach małżeństwa. W tym czasie Kate urodziła mu dziesięcioro dzieci, ale Dickens zauważał przede wszystkim, że była wiecznie zmęczona (ciekawe dlaczego?) i nie zajmowała się nimi tak, jak powinna oraz nie darzyła ich  wystarczająco mocnym uczuciem (ciekawe dlaczego przeżyła więc poważne załamanie nerwowe po śmierci ośmiomiesięcznej córeczki Dory?). Miał też do niej pretensję, że tyle razy zaszła w ciążę, narażając go na wydatki związane z utrzymaniem tak licznej rodziny (sama zaszła zapewne). Nie kochał już zmęczonej dziesięcioma porodami żony, która nie miała sił na wznoszenie się na intelektualne i duchowe wyżyny. Zażądał separacji z powodu niezgodności charakterów i odebrał matce opiekę na dziećmi, nawet najmłodszymi. Pozostał przy niej jedynie najstarszy syn.


A powodem takiego zachowania była ta młoda kobieta:


Ellen w 1858 roku

"Nie ma na ziemi istoty cnotliwszej i czystszej niż owa młoda dama" - zapewniał Dickens wiosną 1858 roku. Zarazem jednak dał wyraz swym pragnieniom, pisząc: "Myślę, że jeszcze nigdy żaden mężczyzna nie popadł w tak rozdzierającą serce niewolę jednej Osoby."



Ellen w 1875 roku

Ellen pochodziła z aktorskiej rodziny, czyli z marginesu ówczesnego społeczeństwa, a Dickens był znany ze swojej miłości do teatru. Zwariował na punkcie osiemnastolatki odnoszącej pierwsze sukcesy na scenie, a jej pochlebiało bardzo zainteresowanie sławnego, czterdziestopięcioletniego pisarza. Pozostali razem aż do jego śmierci. Niewątpliwie łączyło ich niezwykłe uczucie oparte na pokrewieństwie dusz. O ileż łatwiej jest kochać 27 lat młodszą, piękną kobietę, żyjącą poza ramami wiktoriańskiego społeczeństwa. Zdarzały się przypadki, że aktorki wychodziły za mąż za "przyzwoitych" mężczyzn, ale wtedy natychmiast rezygnowały z kariery i robiły wszystko, by jak najszybciej zapomnieć o przeszłości w trupie teatralnej. Dickens dbał jednak za bardzo o swój wizerunek, aby posunąć się do tak karkołomnej decyzji. Robił jednak wszystko, by pomóc w karierze Ellen i jej siostrom, Fanny i Marii Ternan.

Większość mężczyzn chętnie dawała wiarę przekonaniu, że cnota u aktorki jest zjawiskiem równie rzadkim, jak uczciwość u złodzieja.

Ach, panie Dickens, jakże łatwo uczyć innych moralności, gdy w domowym zaciszu się ją porzuca. Ciekawie przedstawione jest w książce zmaganie się człowieka z tym, jak chciał być postrzegany a jaki był naprawdę. Na pewno nie był złym człowiekiem, bo nie mógłby napisać tak wartościowych powieści, ale nie był też aniołem i szkoda, że tę część prywatnej historii tak pieczołowicie zakamuflowano. Nelly zapewne wstydziła się swojej przeszłości, gdy została stateczną żoną pastora i matką. Uparcie milczała na ten temat, a korespondencję zniszczyła. Jej postać starannie usunęli ze swoich wspomnień bliscy Dickensowi ludzie, a przecież musieli znać kobietę, która spędziła z nim tyle lat. Podobno jeszcze w latach pięćdziesiątych XX wieku, kiedy zaczęły się pojawiać pierwsze wzmianki o roli, jaką Nelly odegrała w życiu ukochanego pisarza Anglików, wywoływało tu u wielu niezwykłe emocje. Claire Tomalin wspomina, że jej babcia płakała z rozpaczy.



Sekretna kochanka Dickensa odtwarza ze starannością historię tego uczucia. Autorka starała się dotrzeć do każdego wiarygodnego źródła mogącego jej przybliżyć Nelly i oddała należne jej miejsce. Romans aktorki i pisarza na tle dziewiętnastowiecznego społeczeństwa uświadamia nam jak wiele zależało wtedy od tego, co ludzie powiedzą. Nawet on, sławny, bogaty, nie mógł sobie pozwolić na bycie sobą przed światem, w którym żył.


Charles Dickens

Z zainteresowaniem czytałam obszerny wstęp wprowadzający czytelnika w realia epoki oraz w świat ówczesnych ludzi teatru. Byli traktowani z wyższością, bez szacunku należnego ich pracy. Teatr nie był świątynią sztuki, ale miejscem rozrywki, jak każde inne, gdzie jedzono, pito i palono podczas spektaklu. Pracowały tam całe rodziny, a dzieci były przyuczane do zawodu od najmłodszych lat. Do takiego klanu aktorskiego należała również Nelly i jej dwie siostry. W teatrze znalazł ją Dickens. Tak rozpoczęła się najbardziej tajemnicza historia w jego życiu.


W 2013 roku ukończony zostanie film The Invisible Woman na podstawie książki: Ralph Fiennes zagra Dickensa, a śliczna Felicity Jones - Ellen Trenan, w rolę jej matki lub żony Dickensa (rożne źródła podają te dwie wersje) wcieli się Kristin Scott Thomas.





Zdjęcia ze strony http://felicity-jones.org





Grób Ellen

Dickens został pochowany w Poets' Corner (Zakątku poetóww Westminster Abbey 



8 komentarzy:

  1. Zgadzam się z tym zdaniem: "Na pewno nie był złym człowiekiem, bo nie mógłby napisać tak wartościowych powieści, ale nie był też aniołem i szkoda, że tę część prywatnej historii tak pieczołowicie zakamuflowano".

    Cieszę się, że powstają takie "odbrązawiające" wielkich twórców publikacje. Książki-pomniki stawiane Wielkim Ludziom są po prostu nudne. O Dickensie nie czytałam żadnej, ale mam porównanie kilkunastu publikacji o Chopinie. Te wynoszące go ponad wszystko, robiące z niego pół-boga teksty nie przemawiają do mnie.

    W tym całym odbrązawianiu, któremu tak kibicuję, nie chodzi (przynajmniej mi) o raczenie czytelników wyssanymi z palca opowieściami rodem z dzisiejszej brukowej prasy, o oczernianie pisarzy/malarzy/muzyków etc. Bo żadna skrajność nie jest dobra. Ale praca oparta na sprawdzonych źródłach może wnieść wiele dobrego. Choćby pokazać, że prawie nikt nie jest święty.

    Na razie brak funduszy na kupno tej książki (choć cena zachęca, widzę, że kosztuje obecnie 15 zł), ale może kiedyś uda mi się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenzurowane biografie narobiły mnóstwo szkody, bo zabrały tym ludziom ich człowieczeństwo. Wystawiło na piedestał, z którego potem trzeba ich ściągać. Gdyby od początku pisano prawdę, nie byłoby później sensacji i dyskusji.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie te miłości pisarza również są przedstawione w tej książce. Naprawdę ciekawa lektura. Tomalin nawiązuje przede wszystkim do relacji ludzi współczesnych Dickensowi, którzy omijali szeroko temat Ellen Ternan, mimo że wszyscy o niej wiedzieli. Syn Dickensa napisał biografię sławnego aktora Charlesa Mathewsa, w której prawie w ogóle nie wspomniał o jego drugiej żonie, aktorce Lucii Vestris. To podobno było normą, że tematy niewygodne omijano. Oczywiście z czasem biografowie zaczęli o tym pisać,spychając jednak Ellen w cień lub przedstawiając ją w niekorzystnym świetle.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Nie taka nieznana:)) A spirytyzm był bardzo modny wtedy, we Francji też, Hugo twierdził, że kontaktuje się z duchem zmarłej córki.

      Usuń
  3. No cóż, jak widać, każdy ma jakieś tajemnice :) Myślałam, że znam koleje losu najsłynniejszych pisarzy brytyjskich, a tu taka niespodzianka :) Przyznaję, że nie znałam tej historii, a zapowiada się bardzo ciekawie :) W czasach wiktoriańskich zdarzały się jednak niekonformistyczne jednostki, czego przykładem jest wieloletnie pożycie w wolnym związku Mary Ann Louis, znanej lepiej jako George Eliot. Postawa Dickensa budzi jednak dużo więcej wątpliwości natury moralnej.

    Przeglądałam wstępnie ofertę w Weltbildzie, ale ta książka nie wpadła mi w oko. Jeśli zdecyduję się na zakup, już jej nie ominę. Dzięki Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie skończyłam czytać ksiażkę jest naprawdę bardzo ciekawa i naprawdę polecam.Najciekawsze jest to ,że matka jej godziła sie na wszystko stanowiła ,,parawan'' a siostry też to akceptowały(wszystkie mialy z tego duze profity) szkoda tylko dzieci które płacą za błedy(klamstwa,oszukiwanie) rodziców którzy chcą je wychować na uczciwych ludzi.Jaką cenę płaca ...przeczytaj.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...