czwartek, 14 lutego 2013

Walentynka dla Alicji (i dla innych dziewcząt też)

Obiecałam Alicji i proszę, oto jest! Wściekle różowe serce na Walentynki. Z dedykacją dla  wszystkich dziewcząt, a ze specjalną dedykacją dla Alicji właśnie. Dobór koloru nie jest przypadkowy. Kajtek (dumny autor) stwierdził, że jeśli to dla dziewczyny, to musi być różowe, chociaż zapewniam, że nie ja mu to do głowy włożyłam. To raczej skutek przebywania z kolegami. Ostatnio jeden taki kpił z jego jaśka w biało-różową kratkę, który zaniósł do przedszkola. Najpierw chciałam iść i smarkaczowi wytłumaczyć to i owo, ale w końcu zamieniłam jaśka na bardziej męskiego, żeby mi z dziecka nie drwiono. Róż został przypisany dziewczynom i kropka.

Matki się do dziewczyn nie zalicza, jestem jakimś tworem poza podziałem płciowym, dostałam czerwone serce. Dla niezorientowanych w sztuce naiwnej objaśniam, że to fioletowe to balonik, a wokół serca jest kwiatuszek, lata motylek, ptaszek, chodzi robaczek i zebra. Z pewnością dobór fauny i flory nie jest przypadkowy, ale nie pytajcie mnie, co artysta miał na myśli. Odrzućcie naukowe analizy i delektujcie się sztuką emocjonalną w czystej postaci. Plamy przebijające z drugiej strony też nie są dziełem przypadku. Na odwrocie jest kolorowanka ze Spider-Manem. 

Przepraszam z góry wszystkich panów, ale dziecko stanowczo odmówiło rysowania Walentynki dla chłopaków. Jedynym, który dostanie jest tata. To też świadczy, że matka nie jest najważniejsza. Może zostać wyróżniona czerwonym kolorem, ale to ojciec otrzyma tę specjalną tylko dla siebie. Moja jest w wymowie podobna do tej poniżej, tylko jak już wspomniałam, czerwona. Za to tatowa, ma wszystkich superbohaterów, pełno serc, zwierzaków, kwiatków i jeszcze rodzinny portret, na którym łaskawie mnie umieścili.

Za Walentynkami nie przepadam, chociaż na brak miłości nie narzekam teraz, ale kiedyś tak nie było i patrzenie na ten przymus kochania, zakochania, sercowania doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Uraz się zakorzenił i do dziś patrzę z dystansem. Pomijając już fakt, że mamy nasze własne święto miłości. Dzieciom jednak nie będę w głowy wbijać, że święto obce, komercyjne, takie i siakie. Patrzę z jakim zapałem chcą okazywać swoje uczucia, widzę w tym rozbrajającą dziecięcą szczerość i trochę mięknę, przyznaję. Dlatego też się z wami tą szczerością dzielę.




12 komentarzy:

  1. śliczne:)kocham Twoje opowieści o dzieciach:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne serce. :) Moja powiedziała, że walentynkę da mamie, a tacie nie, bo wczoraj jej dokuczał. Sama dostała kartkę przedwczoraj. Już rozszyfrowałam, to nie żaden cichy kilkuletni wielbiciel, tylko moja ciocia. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie chłopcy stanowczo trzymają z tatą.

      Usuń
  3. Do szewskiej pasji mnie doprowadza do święto:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie dziękuję Kajtkowi i jego Mamie. Serce walentynkowe przepiękne, a dodatki - szałowe. Szczególnie zebra mnie urzekła. Czysty surrealizm, będzie drugi Dali z tego Twojego chłopaka!
    Pięknie piszesz o swoich dzieciach. Nie zamierzasz nadać tym opowieściom formy książkowej? Są urocze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się cieszymy, że się podoba. Musiałam tłumaczyć, że jesteś moją koleżanką z komputera:) Co do formy książkowej, to wychodzę jednak z założenia, że o własnych dzieciach, najchętniej czytają ich rodzice;) Miło, że czasem was rozbawię, ale jakoś zacięcia do dłuższego pisania o potworkach nie mam:)))

      Usuń
    2. A zebra rzeczywiście urzeka romantyzmem:)

      Usuń
  5. Takiego serca i to z zebrą można po prostu pozazdrościć:) Myślę, że nikt nie dostani takiej kartki:) A Superbohaterowie - cóż mi Tysiek (lat 5)ostatnio powiedział, że to męska sprawa. Zachowałam należytą powagę, ale sporo mnie to kosztowało:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawne jest to, że już mają męskie sprawy i to całkiem na serio.

      Usuń
  6. Serducho piękne, a czy się nam podoba czy nie, mnie akurat nie, to Święto, które nie ma nic wspólnego z naszą kulturą istnieć niestety będzie.)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...